Newsletter - bądź na bieżąco

ilość produktów: koszyk jest pusty

wartość produktów: koszyk jest pusty

Przejdź do koszyka:   koszyk

rejestracja

Sławni ludzie na monetach » 60 lat panowania Elżbiety II

 

Ma tyle samo koron, co ukochanych psów corgie - dziewięć. Przeżyła 12 brytyjskich premierów i 12 prezydentów USA. Za jej panowania Wielka Brytania przestała być imperium. Za to ona wciąż jest wielka i jedyna

Nie ma na świecie drugiej królowej, od której biłby taki majestat. Próżno szukać też tak pompatycznej monarchii jak brytyjska. I nigdzie nie będzie drugiego takiego jubileuszu. Kanadyjska mennica Royal Canadian Mint wydała monetę nawiązującą do 60. rocznicy wstąpienia na tron Królowej Elżbiety II. Numizmat ten jest podziękowaniem za niezwykłą dbałość królowej – nie tylko o dobro Wielkiej Brytanii – ale także wszystkich krajów Wspólnoty Narodów, uznających Elżbietę II jako głowę państwa.

Od soboty przez cztery dni Wielka Brytania świętować będzie diamentowy jubileusz, czyli 60 lat panowania swego 40. w historii suwerena - 86-letniej Elżbiety II. Z tej okazji Brytyjczycy dostali dwa dni wolnego. Głównie z powodu przestojów w pracy koszt jubileuszu sięgnie 1,3 mld funtów. Władze stanęły jednak na głowie, by były to wyjątkowe dni.

W sobotę królowa stanie na padoku, a potem obejrzy słynne Epson Derby. W niedzielę Tamizą przepłynie największa w Anglii od kilkuset lat flotylla: 1000 łodzi z całego świata będzie eskortować królewską barkę "Glorianę". Tego samego dnia miliony Brytyjczyków w całym kraju wylegną na trawniki i zjedzą piknikowy lunch na cześć monarchini. Poniedziałek upłynie pod znakiem kultury: w Pałacu Buckingham odbędzie się wielki koncert. Wtorek zaś zarezerwowano na sacrum - dziękczynne nabożeństwo w opactwie westminsterskim i royal glamour, czyli uroczysty przejazd rodziny królewskiej ulicami Londynu w zabytkowych karetach.

W pubach poleje się piwo specjalnie uwarzone na jubileusz, m.in. Royal Wave (Królewska Fala). Na miłośników mocniejszych trunków czekają wyjątkowe edycje szampana, koniaków i brandy. A także ekskluzywna whisky Diamentowy Jubileusz, mieszanka z trunków przechowywanych od 1952 r. Butelka - 120 tys. funtów.

Jednak jubileusz to nie tylko huczne święto i komercyjne szaleństwo, ale przede wszystkim okazja do podsumowania roli królowej. "Po 60 latach na tronie udowodniła, jaką wartość ma monarchia dla jednoczenia narodu" - napisał niedawno na łamach "Daily Telegraph" były dziennikarz, a dziś popularny polityk i konserwatywny burmistrz Londynu Boris Johnson. Ta jednocząca rola przydaje się na Wyspach szczególnie w dobie silnych podziałów etnicznych, społecznych i narodowych, kiedy daje o sobie znać szkocki separatyzm, a w Walii i Kornwalii budzą się nacjonalizmy. Jak pisze jeden z biografów Elżbiety II Marc Roche, jest ona "gwarantką jedności ponad podziałami"- Trzymając się z dala od polityki, zapewnia ciągłość i historyczną trwałość narodu - twierdzi brytyjski antropolog Nigel Barley. Boris Johnson nie zawahał się obwieścić, że jest ona jedną z najlepszych monarchiń w historii Wielkiej Brytanii. I że nowy wiek elżbietański (pierwszy przypadł na panowanie Elżbiety I Tudor, 1558-1603) przyćmił panowanie innej, jedynej oprócz Elżbiety II brytyjskiej monarchini, która dożyła diamentowego jubileuszu - Wiktorii. A przecież tamta była także cesarzową Indii, a za jej panowania słońce nigdy nie zachodziło nad brytyjskim imperium.

Za czasów Elżbiety II świat bardzo się zmienił. Zgasło imperium brytyjskie; kraj wszedł do UE i utracił resztki kolonii. W roku jej koronacji (1953) Nowozelandczyk Edmund Hillary i Szerpa Norgay Tenzing stanęli po raz pierwszy na szczycie Mount Everestu, a dziś ustawiają się tam kolejki wspinaczy amatorów z maskami tlenowymi. Kiedy wstępowała na tron, na Wyspach obowiązywały kartki na żywność, homoseksualizm był karany, a skazanych na śmierć wieszano. Ostatnią karę śmierci wykonano tam w 1964 r., a obecny rząd Jej Królewskiej Mości zamierza zalegalizować śluby osób tej samej płci.

Nie zmieniła się jednak rola królowej - wciąż dzięki swemu autorytetowi zapewnia stabilność polityczną Wielkiej Brytanii. I choć kraj nie ma spisanej konstytucji, Elżbieta II robi to lepiej niż demokratycznie wybierani prezydenci w republikach. Jest symbolem jedności narodowej, pomostem łączącym historię z teraźniejszością i przyszłością. I politycznym zwornikiem. Królowa jest głową państwa, Kościoła anglikańskiego i armii. Nie rządzi, ale panuje. Powołuje premiera, ale go nie wskazuje i nie blokuje jego kandydatury. Wygłasza w imieniu szefa rządu parlamentarne exposé, nie mając w zasadzie wpływu na jego działania. Milczy też jak zaklęta na temat swoich poglądów politycznych, choć ma je dość wyraźne - w przeciwieństwie do eurosceptycznych elit jest np. zwolenniczką integracji europejskiej. Uprawnienia brytyjskiego monarchy skatalogował krótko i trafnie XIX-wieczny eseista i dziennikarz Walter Bagehot: "Wydaje ostrzeżenia, wspiera i udziela rad".

Elżbieta II robi to w sposób tak perfekcyjny, że mimo licznych obyczajowych skandali w rodzinie królewskiej monarchia ma dziś na Wyspach rekordowe poparcie. Z sondażu opublikowanego niedawno w "Daily Telegraph" wynika, że 80 proc. Brytyjczyków chce być poddanymi Elżbiety II, a tylko 13 proc. popiera ruch republikański, który zwykle ma 20 proc. poparcia. Popularność monarchii to połączony efekt królewskiego ślubu Kate Middleton z księciem Williamem w 2011 r. oraz jubileuszu królowej.
 
źródło: http://wyborcza.pl/1,75477,11847712,60_lat_panowania_Elzbiety_II.html?as=2&startsz=x, zdjęcia: www.royal.gov.uk

Skomentuj artykuł na forum

Portal i sklep numizmatyczny, monety, numizmatyka
wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-17
adres: ul. Wspólna 50 lok. nr 1 00-684 Warszawa,
tel. +48 22 523 25 26, fax. +48 22 523 25 01, e-mail: info@emonety.pl