Newsletter - bądź na bieżąco

ilość produktów: koszyk jest pusty

wartość produktów: koszyk jest pusty

Przejdź do koszyka:   koszyk

rejestracja

Rozmaitości ze świata monet » Noc Świętojańska

W dniu 25 maja 2006 roku Narodowy Bank Polski wprowadził do obiegu monety: „Noc Świętojańska, o nominałach:
20 zł – wykonaną stemplem lustrzanym w srebrze
  2 zł – wykonaną stemplem zwykłym w stopie Nornic Gold

Noc Świętojańska
Jest to najkrótsza w ciągu roku noc ( w porze letniego przesilenia słońca), z 23 na 24 czerwca, przypadająca w wigilię św. Jana Chrzciciela. W tradycji polskiej nazywana jest nocą świętojańską (od imienia świętego), palinocką lub sobótką (od zapalanych wieczorem i nocą ogni obrzędowych zwanych niegdyś sobótkami), kupalnocką, kupalnicą, kupałą (być może od imienia pogańskiego bożka Kupały, od nocnych kąpieli, rus. kupat = kąpać się; od imienia Kupała lub Kupało, jak na wschodnich rubieżach Polski zwano św. Jana Chrzciciela, który chrzcił ludzi zanurzając ich, czyli kąpiąc w wodzie).
Uroczystości nocy świętojańskiej związane są z archaicznymi obrzędami powitania lata, dotyczącymi kultu słońca i siły przyrody oraz z oczyszczającymi rytuałami ognia i wody, a także towarzyszącymi im obrzędami rolniczymi i obrzędami miłości i płodności, które zgodnie z dawnymi wierzeniami i obyczajem odbywały się w czas przesilenia letniego, a więc w porze wielkiego światła, długo świecącego słońca, rozkwitu przyrody i życia. Przed przyjęciem chrześcijaństwa obrzędy takie i rytuały były znane i praktykowane prawie w całej Europie. Później zaś powiązane zostały z kultem wielkiego świętego Kościoła Jana Chrzciciela i kalendarzem świąt kościelnych.
Mimo to liczne relikty odwiecznych wierzeń i obrzędów powitania lata przez całe stulecia trwały w polskich, zwłaszcza ludowych, obchodach nocy świętojańskiej, a otoczka chrześcijańska tych obchodów była bardzo nikła. Powszechnie wierzono, że w tę dziwną, krótką i tajemniczą noc dzieją się cuda: ziemia otwiera się i ukazuje ukryte skarby; czarodziejskich właściwości nabierają woda, ogień, żar z ogniska, a także rośliny, a już zwłaszcza zioła lecznicze i rośliny sprowadzające miłość. Wierzono, że jałowa zwykle paproć o północy na chwilę zakwita, a jej wielki i piękny, świecący w nocy kwiat ma niezwykłą moc.
Jednym z najważniejszych atrybutów i jednocześnie symboli ludowych obchodów świętojańskich była woda. W całej Polsce obowiązywał zwyczajowy zakaz kąpieli w wodach rzek, strumieni i jezior przed 24 czerwca i nocą świętojańską. Wcześniejsza kąpiel mogła grozić utonięciem, porwaniem przez boginki wodne, duchy topielców, ukąszenie wodnego gada, różnymi chorobami. Dopiero woda „ochrzczona” przez św. Jana „ogrzmiana” podczas czerwcowych burz i deszczów (nazywanych świętojańskimi) ogrzana i oczyszczona odbitym w niej za dnia światłem słonecznym była bezpieczna i nabierała życiodajnych mocy: dawała siłę, zdrowie, urodę i powab, leczyła, głównie choroby skóry i nawet opętanie; wspomagała praktyki miłosne. W całej Polsce powszechny był zwyczaj kąpieli, zanurzania, brodzenia w wodzie w noc świętojańską lub tarzania się nago po zroszonej trawie, w nocy i bez świadków, co niekiedy czyniły spragnione miłości dziewczęta.
Stałym elementem obchodów świętojańskich było także puszczanie wianków na wodę przez zakochane panny. Wianek (symbol dziewictwa) własnoręcznie upleciony z sezonowych zbóż i kwiatów, przymocowany do deseczki, oświetlony przylepioną w środku, płonącą świeczką i płynący nocą z nurtem wodnym, był nie tylko atrybutem różnych dziewczęcych wróżb miłosnych. Stawał się również darem dla wybranego chłopca, znakiem oddania i miłości. A gdy chłopiec nie wahał się skoczyć do wody i wyłowił wianek, deklarował odwzajemnione uczucie i pożądanie, a czasem także poważniejsze małżeńskie zamiary.
W noc świętojańską szczególnych właściwości ochronnych, życiodajnych, czarodziejskich i oczyszczających nabierać miał ogień. Na polach, wygonach, wzgórzach, polanach leśnych i nad wodami rozpalano więc wielkie ogniska, zwane sobótkami lub palinockami.
Rozpalający je młodzieńcy zawsze krzesali iskrę deskami (jest to stara technika rozpalania ognia przez tarcie).
Wokół sobótek tańczyły nocą biało ubrane dziewczęta, w wiankach na głowie, przepasane zielem bylicy. Ten malowniczy zwyczaj uwiecznił w XVI wieku Jan Kochanowski, poświęcając mu poemat Pieśń świętojańska o sobótce. Pozostawił w nim także przekaz o uznanych właściwościach ochronnych ognia świętojańskiego, pisząc

„Piękna nocy życz pogody,
Broń wichrów i nagłej wody…
Tak to nam matki podały,
Samy także drugich miały,
Że na dzień świętego Jana
Zawady sobótka palana,...”

Według najdawniejszych wierzeń ogień świętojański miał bowiem obłaskawiać żywioły, deszcz, burzę i huragany. Miał także płoszyć i odpędzać czarownice, zwłaszcza jeśli paliły się w nim zioła (przede wszystkim bylica i piołun), którym przypisywano właściwości czarodziejskie.
Księża starali się zwalczać palenie sobótek, nocne zabawy i swobodę, erotyczne zachowania młodzieży, na które w tę jedną w roku noc zezwalały tradycja i obyczaj, widząc w nich, nie bez pewnej racji, pozostałość praktyk pogańskich. Zamiast tego starano się nakłonić wiernych do pobożności i praktyk religijnych ku czci świętego męża Jana. Mimo to każdego roku przy nocnych ogniskach zbierały się gromady ludzi, głównie młodych: panien i kawalerów, ale także i osób dorosłych: dojrzałych mężczyzn i zamężnych kobiet, które podobnie jak dziewczęta przepasywały się bylicą, wierząc, że ochroni je od chorób, bólów krzyża i kości, zwłaszcza podczas zbliżającej się ciężkiej pracy przy sianokosach i żniwach, zapewni im płodność i lekkie porody.
Tworząc krąg wokół ogniska, kobiety ze śpiewem wrzucały w płomienie pęczki ziela.
Do stałego repertuaru spotkań i zabaw sobótkowych należały skoki przez ognisko, którymi nad ranem popisywali się chłopcy, pragnąc wzbudzić podziw obecnych na sobótce dziewcząt. I był to niewątpliwie ważny, utrwalony w tradycji, element zalotów. Prócz tego udany, wysoki skok przez ogień wróżył gorącą, odwzajemnioną, szczęśliwą miłość i szybki ślub.
Według wierzeń ludowych, w noc świętojańską szczególnej mocy leczniczej, czarodziejskiej i afrodyzyjnej (erotycznej) nabierały rośliny.
Miały więc szerokie i różnorodne zastosowanie w praktykach magicznych. Najważniejsza wśród nich była, wspomniana już wcześniej bylica piołunowa, uważana za potężny amulet i niezawodny środek przeciwko czarownicom, czarom, chorobom i każdemu złu. Kobiety przepasywały się w nią w noc świętojańską, paliły w ogniskach, zaszywały ją sobie w obrębie spódnic i nosiły przez cały rok. Prócz tego pęki bylicy rzucano na dachy, wieszano na ścianach domów i stajen, wkładano do pościeli rodzącym, stosowano do okadzania chorych ludzi i zwierząt. Podobne działanie i zastosowanie miały ruta, dziewięciornik i łopian, którym wraz z poświęconymi w kościele gałązkami leszczyny, lipy i klonu majono domy na powitanie lata oraz wbijano w skiby zagonów na dobry wzrost i urodzaj zboża i warzyw, a także przeciwko burzom i gradobiciom mogącym zagrozić uprawom. W wigilię św. Jana zbierano także różne zioła sprawdzone w domowym lecznictwie, przede wszystkim dziurawiec, zwany zielem świętojańskim, piołun, macierzankę, biedrzeniec, kwiaty czarnego bzu, kopytnik, rosiczkę i wiele innych.
Do najbardziej znanych i powszechnie stosowanych świętojańskich roślin miłośniczych należał nasięźrzal. Za dnia dziewczęta wyszukiwały jego krzaczki, rosnące zwykle na obrzeżach polan leśnych, a o północy rozebrane do naga, skapane w nocnej rosie, zrywały go wypowiadając znane w całej Polsce zaklęcie:

„Nasię źrzele rwę cię śmiele,
Pięcią palcy, szóstą dłonią,
Niech się chłopcy za mną gonią.”

W świętojańskich zabiegach miłosnych stosowany bywał także popularny lubczyk, który zakochane dziewczyny dodawały chłopcom do wódki, aby wzbudzić ich namiętność.
W obchodach świętojańskich najważniejszy był jednak kwiat paproci, kwiat który istnieje tylko w legendzie, podaniach, baśniach.
W rzeczywistości bowiem paproć nie kwitnie. Ten mityczny kwiat, zachwycający barwą i blaskiem, purpurowy, błękitny lub złocisty, który w noc przesilenia letniego miał zakwitać w leśnych ostępach, w trudno dostępnych uroczyskach dokładnie o północy i na jedną tylko chwilę, zgodnie z legendą miał posiadać niezwykłą moc czarodziejską. Szukano więc kwiatu paproci w noc świętojańską, wierząc że temu, kto go znajdzie, umiejętnie zerwie i zdoła zabrać ze sobą, przyniesie szczęście w miłości, niezwykłą mądrość, wielkie bogactwo, wskaże drogę do ukrytych w ziemi skarbów, zapewni powodzenie we wszystkich przedsięwzięciach, a nawet dar jasnowidzenia, a gdy zajdzie taka potrzeba – niewidzialność.
Odnaleźć i zdobyć kwiat paproci mogli jednak wyłącznie ludzie wielkiej odwagi i prawości, poddawani najpierw ciężkim próbom i gdy pokonali zwycięsko różne, niebezpieczne przeszkody.
W polskiej i także europejskiej tradycji legendarny kwiat paproci stał się więc najważniejszym i najbardziej wyrazistym symbolem obchodów świętojańskich i wszystkich cudów świętojańskiej nocy.
Barbara Ogrodowska - Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie

Awers: Z prawej strony wizerunek orła ustalony dla godła Rzeczypospolitej Polskiej. Poniżej napis: 20 /ZŁ. W centralnej części oraz nad orłem wizerunek dziewcząt i chłopców tańczących przy ognisku, na tle stylizowanych liści paproci. U dołu półkolem napis: RZECZPOSPOLITA POLSKA oraz oznaczenie roku emisji: 2006. Pod lewą łapą orła znak mennicy: m/w

Rewers: W centralnej części hologram przedstawiający stylizowany wizerunek kwiatu paproci, zmieniający kolory w zależności od kąta patrzenia. W otoku na tle ozdobionego reliefu stylizowane wizerunki dwóch skrzatów, u dołu półkolem napis: NOC ŚWIĘTOJAŃSKA
Projektant monety: Robert Kotwicz


Awers:  Wizerunek orła ustalony dla godła Rzeczypospolitej Polskiej, po bokach orła oznaczenie roku emisji: 20-06 pod orłem napis: ZŁ 2 ZŁ, w otoku napis: RZECZPOSPOLITA POLSKA, poprzedzony oraz zakończony sześcioma perełkami. Pod lewą łapą orła znak mennicy m/w


Rewers: Ośmiokrotnie powtórzony napis: NBP, co drugi odwrócony o 180 stopni, rozdzielony gwiazdkami.
Projektant awersu: Ewa Tyc-Karpińska, Projektant rewersu: Robert Kotowicz

Źródło: Folder emisyjny NBP

Skomentuj artykuł na forum

Portal i sklep numizmatyczny, monety, numizmatyka
wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-17
adres: ul. Wspólna 50 lok. nr 1 00-684 Warszawa,
tel. +48 22 523 25 26, fax. +48 22 523 25 01, e-mail: info@emonety.pl