Newsletter - bądź na bieżąco

ilość produktów: koszyk jest pusty

wartość produktów: koszyk jest pusty

Przejdź do koszyka:   koszyk

rejestracja

Rozmaitości ze świata monet » Matejko - Wernyhora

W serii monet „Starzy Mistrzowie” ukazał się do tej pory obraz Johannesa Vermeera „Dziewczyna z perłą” oraz za chwilę emisję będzie miała druga moneta z obrazem Jana Matejki „Wernyhora”. Cechą wspólną tych srebrnych monet jest umieszczenie w nich prawdziwych pereł.

Jan Alojzy Matejko urodził się w Krakowie w rodzinie czesko – polsko - niemieckiej. Jego ojciec Franciszek Matieyka czeski syn chłopski przybył do Galicji w poszukiwaniu pracy. W Krakowie poznał i poślubił Joannę Rossberg wywodzącą się z polsko – niemieckiej zamożnej rodziny rymarzy. Jan był dziewiątym dzieckiem państwa Matejków, wśród 11 jaką posiadali. Gdy Matejko miał 7 lat zmarła jego matka a nim i jego rodzeństwem zajęła się siostra matki. Niewątpliwie wydarzenie to zostawiło niezatarty ślad w psychice przyszłego malarza. Jako dziecko Jan nie był ani pilnym ani zdolnym uczniem. Można by powiedzieć, że raczej nie radził sobie z niczym innym jak tylko z plastyką. Do problemów szkolnych dołączyły się również problemy rodzinne. Franciszek Mtieyka był raczej surowym typem rodzica, który nie okazywał uczuć swoim dzieciom a już na pewno nie akceptował artystycznej pasji swojego syna. Rodzinne ciepło i zrozumienie Alojzy znalazł w przyjaźni z rodziną Giebułtowskich.

Mając 13 lat Jan został przyjęty do krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych. Matejko był pracowitym i ambitnym uczniem Wojciecha Stattlera, choć jego edukacja artystyczna nie była jednym wielkim pasmem sukcesów. Po pierwsze artysta ciągle borykał się z problemami finansowymi, do których dołączały się również problemy ze wzrokiem. Wstępując w szeregi żaków Akademii Sztuk Pięknych Matejko myślał o tym, że zostanie malarzem scen religijnych. Podczas studiów jednak jego profesorowie zachęcili go do robienia szkiców i rysunków architektonicznych. Dzięki temu powstała teka zwana Skarbczykiem. W 1858 roku Matejko pojechał na stypendium do Monachium, gdzie miał okazję oglądać obrazy dawnych mistrzów. Na stypendium artysta zapoznał się z obrazami historycznymi Paula Delaroch’a oraz Karla Piloty’ego. Obrazy te zmieniły jego podejście do malarstwa historycznego. Dzięki Delarochowi Matejko zmienił schemat swoich obrazów. Od tego momentu wybierał z historii dramatyczny moment, który stylizował na dramatyczną scenę teatralną, w którą wkładał jeszcze sporo emocjonalizmu i symbolizmu. Z czasem dołożył do tego również bardzo kontrastowe barwy i wiatr wiejący nie wiadomo skąd. Po Monachium artysta odwiedził Wiedeń, który jednak nie przypadł mu do gustu.

Mając zaledwie 24 lata Matejko namalował jeden ze swoich najsławniejszych i najwybitniejszych obrazów „Stańczyka”. Matejko tak samo jak jego starsi bracia był ogromnym polskim patriotą, z powodu wady wzroku i mizernej znajomości obsługi broni nie wziął czynnego udziału w powstaniu styczniowym, nad czym mocno ubolewał. Pomagał jednak powstańcom materialnie, wożąc broń bądź karmiąc potrzebujących. W wieku 26 lat namalował „Kazanie Skargi” obraz, który przyniósł mu ogromny rozgłos sławę i pieniądze. Pieniądze z biletów wstępu na wystawę przekazał na sieroty natomiast te ze sprzedaży obrazu przeznaczył na małżeństwo z Teodorą Giebułtowską. Teodora była jego niezwykle kapryśną muzą. Jej twarz posiada wiele kobiet z jego obrazów w tym Bona Sforza. Matejkowie mieli wspólnie 5 dzieci. Matejko cieszył się sławą nie tylko w Polsce, ale także za granicą, gdzie pokazywał swoje prace na salonach. Oprócz pracy twórczej zajmował się również ochroną i restauracją krakowskich zabytków. Przekazywał często ogromne sumy na restaurację kościołów czy rzeźb, które uważał za godne zachowania. Sporządził niezliczoną ilość szkicy i rysunków architektonicznych, brał czynny udział w inwentaryzacji zabytków na Wawelu. Był na tyle silnie związany z Galicja, że odrzucił posadę dyrektora Akademii Sztuk Pięknych w Pradze i prowadził Szkołę Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie wychował paru wybitnych artystów między innymi Mehoffera, Wyspiańskiego, Tetmajera, Malczewskiego. Żaden z nich nie poszedł w ślady mistrza, każdy natomiast stworzył własny niepowtarzalny styl. Matejko zmarł w Krakowie mając 55 lat. Pochowano go przy dźwięku dzwonu Zygmunta.

Wernyhora to jeden z mniej znanych obrazów mistrza, choć dla jego uczniów był stałym źródłem inspiracji. Pod wpływem tego obrazu Wyspiański umieścił postać Wernyhory w Weselu. Wernyhora według legendy był starym wędrownym kozackim lirnikiem, który w XVIII wieku przepowiedział upadek a następnie odbudowę państwa polskiego. Tekst ten brzmi mniej więcej tak: "Polacy teraz w swoich zamiarach upadną i Polska trzykroć będzie rozszarpana. Różni ludzie kusić się będą o jej odbudowanie, ale nadaremnie. Przyjdzie wielki mąż od zachodu: Polacy oddadzą się jemu na usługi; wiele im przyobieca, a mało uczyni:, chociaż nazwą się znowu narodem, będą jęczeli pod jarzmem Niemców i Moskali. Potem zostanie ich królem człowiek zły i zacięty, który wiele krwi przeleje. Polacy powstaną przeciw niemu, i jeszcze upadną przez nieład i niezgodę. Długo niewola i ucisk rozciągną się nad nimi; aż na koniec zajaśnieją błogie czasy, kiedy naród bogaty sypnie pieniędzmi, Mahometanie w Horyniu napoją swoje konie, i Moskale dwa razy na głowę pobici zostaną: raz pod Batowem około Semi-mohił (siedmiu mogił), drugi raz pod Starym Konstantynowem w jarze Hanczarycha zwanym. Od tego czasu Polska zakwitnie od Czarnego do Białego morza i będzie trwała po wieki wieków". Według jednych był to wytwór czasów romantyzmu według innych prawdziwe proroctwo. Ważne jest jednak to, że Wernyhora swoim proroctwem zapłodnił umysły wielu romantycznych artystów, dzięki którym powstał obraz Matejki. Na obrazie tym widać Wernyhorę ubranego w purpurę, symbol władzy niesionego przez Kozaka i Ukrainkę na tle Księżyca w pełni, który jest symbolem nadchodzącej odmiany. Na obrazie widać również dziecko, będące symbolem pojednania i czarno odzianego mnicha zwiastującego spory i konflikty. Ptaki na niebie interpretowane są, jako zwiastuny dobrych wieści.


Bogumiła Wiśniewska

zdjęcia: wikipedia

Skomentuj artykuł na forum

Portal i sklep numizmatyczny, monety, numizmatyka
wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-17
adres: ul. Wspólna 50 lok. nr 1 00-684 Warszawa,
tel. +48 22 523 25 26, fax. +48 22 523 25 01, e-mail: info@emonety.pl