Newsletter - bądź na bieżąco

ilość produktów: koszyk jest pusty

wartość produktów: koszyk jest pusty

Przejdź do koszyka:   koszyk

rejestracja

Artykuły o złocie » Nowy rekord złota - uncja po 1226 USD

Inwestorzy kupują złoto, bo boją się inflacji i słabego dolara. W ciągu roku podrożało już o 55 proc

Na światowych rynkach złoto drożeje jak opętane. Padają kolejne psychologiczne bariery, które mogłyby powstrzymać marsz kursu w górę. We wtorek po raz pierwszy płacono za uncję (ok. 31 gramów) ponad 1200 dol. W czwartek rekord wszech czasów został znowu poprawiony - 1226 dol. Skąd taki run na złoto?

- To jest to, co nie traci na wartości tak jak waluta - mówi agencji DJN analityk Michael Hewson z CMC Markets. Oczywiście tą walutą jest dolar, który wprost tanieje w oczach do euro. Europejska waluta przebiła w czwartek poziom 1,51 dol. i prawie przez cały dzień się umacniała. Oznacza to, że tracą na wartości majątki w dolarze, który dotychczas uznawany był za superbezpieczną światową rezerwową walutę.

Teraz taniejące dolary parzą w ręce, szczególnie bankierów z banków centralnych, którzy mają w "zielonych" ulokowane swoje rezerwy. Po pierwsze, starają się je wymieniać na mocniejsze waluty np. euro, po drugie, lokują w złoto. Tak jak Bank Indii, który dwa miesiące temu kupił od ręki 200 ton złota wystawione na sprzedaż przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW), płacąc 7 mld dol. Hindusi zrobili na tym doskonały interes, bo uncja od tego czasu podrożała o grubo ponad 100 dol. Na rynku plotkuje się, że Bank Indii ma apetyt na kolejne zakupy, podobnie jak inne banki centralne, które mają zbyt dużo rezerw w dolarze.

Rynek złota jest też miejscem gigantycznych spekulacji funduszy inwestycyjnych typu hedge, które wykorzystują "złotą gorączkę", aby zarobić na zmianach kursu, nie mając zamiaru wcale fizycznie nabywać szlachetnego kruszcu. Najwięcej zarabiają spekulanci z portfelami wypchanymi mocnymi walutami, bo ich siła nabywcza jest relatywnie największa z tego powodu, że złotem handluje się właśnie w słabym dolarze.

Na złoto rzucili się także inwestorzy wystraszeni wizją kolejnego globalnego kryzysu finansowego po ujawnieniu, że ogromny fundusz Dubai World jest niewypłacalny. Zabezpieczają się także ci, którzy wierzą, że w USA wybuchnie inflacja po wpompowaniu w gospodarkę setek miliardów dolarów rządowej pomocy. Złoto zawsze uważane jest za dobrą lokatę na trudne czasy, dlatego ochrzczono je mianem "bezpiecznej przystani".

W końcu coraz więcej złota potrzebują gospodarki wychodzące z recesji. Duże ilości kruszcu są używane w motoryzacji, zaawansowanej elektronice oraz przemyśle jubilerskim, który odbiera ok. 60 proc. produkcji.

W Polsce fizycznie złoto można kupować np. w NBP, Mennicy Polskiej i kantorach. Przykładowo dziś w NBP ważącą 1 uncję monetę Orła Bielika o nominale 500 zł można było kupić za 3790 zł. Dwa miesiące temu, gdy uncja kosztowała ok. 1050 dol., ta sama moneta była warta 3389 zł. Oznacza to, że podrożała o 12 proc.

źródło: Wyborcza.biz  3-12-2009
autor:  Tomasz Prusek

Skomentuj artykuł na forum

Portal i sklep numizmatyczny, monety, numizmatyka
wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-17
adres: ul. Wspólna 50 lok. nr 1 00-684 Warszawa,
tel. +48 22 523 25 26, fax. +48 22 523 25 01, e-mail: info@emonety.pl