Newsletter - bądź na bieżąco

ilość produktów: koszyk jest pusty

wartość produktów: koszyk jest pusty

Przejdź do koszyka:   koszyk

rejestracja

Rozmaitości ze świata monet » Pamir ostatni żaglowiec towarowy, który opłynął Przylądek Horn

Pamir był żaglowcem towarowym należącym do spółki żeglugowej Flying P-Liners. Pamir tak samo jak inne żaglowce tej spółki zaczynające swe nazwy na literę P tak jak Pangani, Petschili, Peking, Passat, Pola, Priwall, Padua był barkiem typu windjammer. Jednostki tego typu były bardzo rozpowszechnione w XIX wieku zwłaszcza wśród wielorybników. Złoty wiek tych jednostek przypadał na przełom XIX i XX wieku. Statki te wykorzystywano, jako jednostki towarowe, ale także, jako statki szkoleniowe. W okresie złotej ery tych jednostek były one największymi żaglowcami, jakie kiedykolwiek budowano, posiadały one dodatkowo napęd silnikowy, choć nadal żagle w tym względzie spełniały główną rolę. Dzięki wprowadzeniu wind parowych można było zmniejszyć ilość załogi na statkach. Z jednej strony były to jednostki bardzo nowoczesne a z drugiej z powodu żagli bardzo przestarzałe. Pamir był czteromasztowcem posiadał cztery maszty: fokmaszt, dwa grotmaszty i bezanmaszt. Jego długość to 96, 34 m oraz szerokość 14, 04 m. Tonaż statku to 3020 GRT, 2777 NRT, 4500 DWT. Pamir zbudowano w stoczni Blohm & Voss w Hamburgu w 1905 roku.

Spółka Laeisz używała statku do przewozu saletry i azotanów do Chile. Podróż między Hamburgiem a Chile trwała 70 dni w jedną stronę. Podczas I Wojny Światowej statek pozostawał na Wyspach Kanaryjskich w Santa Cruz de la Palma. W 1920 roku przeszedł na własność rządu Włoch, jako kontrybucja wojenna.  Pozostawał jednakże w zatoce w Neapolu, ponieważ Włochy nie posiadali wykwalifikowanej załogi mogącej obsłużyć tak dużą jednostkę. W 1924 roku Leaisz odkupił statek wysyłając go w rejsy na tej samej trasie, co przed wojną. W 1931 roku żaglowiec został sprzedany fińskiemu armatorowi, który skierował go na australijskie wody. Pamir Przewoził ładunek pszenicy z Europy do Australii.  Statek wyruszał zazwyczaj we wrześniu a dopływał do Australii na przełomie grudnia – stycznia. W 1941 roku Pamir został przejęty na własność przez rząd Nowej Zelandii, jako nagroda wojenna. Zacumowany był w porcie Wellington skąd wyruszał do Kanady, USA i Australii. W 1948 roku Pamir wrócił w ręce fińskiego armatora Gustafa Eriksona. Służyć miał do przewozu ziarna z Australii do Europy, lecz z powodu licznych awarii i kłopotów technicznych odbył tylko jeden taki rejs. Przed złomowaniem żaglowiec uratowało niemieckie konsorcjum, które kupiło nie tylko Pamir, ale także jednostkę bliźniaczą Passat i przekształciło je na statki szkoleniowo- towarowe pływające na trasie Niemcy-Argentyna.  Niestety z powodu braku pieniędzy na remonty, statki zaczęły mocno niszczeć a ich pokłady przeciekać. Nikt jednak tym faktem się nie przejmował wysyłając żaglowiec w ostatni rejs. Podobno kapitanem statku został młody bardzo niedoświadczony kapitan, który nigdy wcześniej nie pływał na tak dużej jednostce. Drugim oficerem został 29 latek z jeszcze mniejszym doświadczeniem. 10 Sierpnia 1957 roku Pamir opuścił Buenos Aires. Załoga liczyła 86 osób w tym 52 kadetów, którzy w taki rejs płynęli po raz pierwszy. Według świadectw załogi od samego początku ładunek został źle zamocowany, na co kapitan nie zwrócił zbytniej uwagi. 21 Września w pobliżu Azorów, statek natrafił na huragan Carrie, który spowodował przesunięcie się ładunku. Wszelkie próby ze strony ratowania statku nic się nie zdały. Podobno zdołano zwodować trzy łodzie ratunkowe, na które wsadzono najmniej doświadczonych. Z całej załogi przeżyło jedynie 6 osób. Jedna, która z powody choroby została w Buenos a 5 uratowało się na łodzi. Po siedmiu dniach dryfowania na morzu znalazła  ich amerykańska jednostka ratunkowa. Była To jedna z większych tragedii statków towarowych tamtych czasów.

Bogumiła Wiśniewska

zdjęcie: wikipedia

Skomentuj artykuł na forum

Portal i sklep numizmatyczny, monety, numizmatyka
wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-17
adres: ul. Wspólna 50 lok. nr 1 00-684 Warszawa,
tel. +48 22 523 25 26, fax. +48 22 523 25 01, e-mail: info@emonety.pl