Newsletter - bądź na bieżąco

ilość produktów: koszyk jest pusty

wartość produktów: koszyk jest pusty

Przejdź do koszyka:   koszyk

rejestracja

Artykuły o złocie » SPRZYMIERZEŃCY ZŁOTEGO BYKA

Notowania żółtego kruszcu uwikłane są w sieć globalnych zależności.

W analizach i prognozach cen złota, formułowanych przez różnych ekspertów, pojawiają się często te same komentarze, ale w różnych konfiguracjach. Argumentując swoje szacunki specjaliści powołują się na zależności pomiędzy kursem złota a siłą dolara, ceną ropy, sytuacją na rynku akcji itd. Sieć wspomnianych powiązań jest bardzo rozbudowana i często skomplikowana, a znajomość tych relacji jest przecież kluczowa dla określenia przyszłości inwestycji w złoto. Dla wszystkich zainteresowanych rynkiem złota „od kuchni” polecamy więc lekturę niniejszego artykułu.

Złoto znane jest człowiekowi od tysięcy lat. Przez wieki doskonale sprawdzało się w roli pieniądza. Jego cenę określała siła nabywcza danej ilości kruszcu, pozwalająca na zakup określonej ilości dóbr. W XX wieku zaczęto odchodzić od parytetu złota, zastępując go emitowanymi przez banki centralne banknotami. Z czasem obrót fizycznym złotem zastępowano coraz większą ilością wirtualnych kontraktów na szlachetny metal. Doprowadziło to do ograniczenia roli złota, stawiając je na równi z innymi surowcami, takimi jak miedź czy ropa. Żółty kruszec zaczął ulegać tym samym tendencjom, co inne towary.

Sytuacja ta utrzymywała się do 2008 r. Wówczas kryzys finansowy zmusił inwestorów do poszukiwania bezpiecznych aktywów, zdolnych ochronić kapitał w obliczu ekonomicznych zawirowań. Złoto stało się więc doskonałą alternatywą dla papierowych i wirtualnych pieniędzy – przede wszystkim dlatego, że pozbawione jest ryzyka kredytowego. Zwrot w kierunku szlachetnego kruszcu zachwiał rządzącymi dotychczas zależnościami – bezpieczna złota przystań zyskiwała na wartości, gdy wszystkie towary ją traciły. Wyraźnie zaczęła rysować się też ujemna korelacja pomiędzy kursem dolara amerykańskiego, a kursami euro i złota – gdy zielona waluta słabnie, żółty metal oraz waluta starego kontynentu nabierają sił, a ich notowania rosną. Relacja ta widoczna jest także dziś.

Dramatyczne sytuacje, takie jak kryzysy, wojny i inne zagrożenia o globalnym zasięgu, należą do głównych czynników, determinujących cenę złota. Jednym z kluczowych zdarzeń tego typu w nowożytnej historii był atak na World Trade Center w dniu 11 września 2001 r. Analizując kurs metalu w okresie od kwietnia do końca września wspomnianego roku zauważamy 13-procentowy wzrost. Ta cenowa eksplozja wywołana była paniką i obawą przez możliwością ponownego zaistnienia sytuacji kryzysowej, miała więc charakter krótkoterminowy. Gdy nastroje uspokoiły się, nastąpiła korekta notowań. I choć pozornie atak na WTC tylko krótkotrwale wstrząsnął rynkiem złota, w rzeczywistości doprowadził do kluczowych zmian geopolitycznych w dłuższej perspektywie. Stany Zjednoczone, które jeszcze w 1999 r. miały nadwyżkę budżetową rozpoczęły finansowanie kosztownej wojny i działań mających zapobiec terroryzmowi. W rezultacie dramatycznie wzrosły wydatki państwa, które systematycznie zwiększały zadłużenie USA. Wydarzenia te są jednym z fundamentalnych czynników, wpływających na dzisiejszą cenę złota.

Wysokie wydatki z budżetu bilansować miała polityka niskich stóp procentowych. Polega ona, najprościej mówiąc, na utrzymywaniu niskich cen za pożyczenie kapitału na określony czas. Doprowadziła ona do boomu gospodarczego, za sprawą finansowanego tanimi kredytami rynku nieruchomości. Pojawiające się gdzieniegdzie ostrzeżenia o nadchodzących problemach zostały zlekceważone. 2008 rok przyniósł bankructwa banków, w tym głośny upadek Lehman Brothers. Dla ratowania gospodarki wprowadzono politykę zerowych stóp procentowych oraz skup obligacji państwowych (ang. quantitative easing [QE] – luzowanie ilościowe). Skuteczność takich programów ratunkowych pozostaje dyskusyjna, gdyż z jednej strony ułatwiają one prowadzenie działalności gospodarczej, z innej zaś grożą ogólnym wzrostem cen. Specyfika ta, niegdyś charakterystyczna dla Ameryki, dzisiaj obecna jest także w Unii Europejskiej. Europejski Bank Centralny w zagrożeniu bankructw państw członkowskich podejmuje zabiegi podobne do tych, jakie stosuje amerykańska Rezerwa Federalna – niskie stopy procentowe i skup obligacji, które w niekontrolowany sposób zwiększają podaż pieniądza.

Inflacja to kolejna zmienna, kształtująca cenę złota. Pieniądz traci siłę nabywczą w następstwie jego dodruku, niskich stóp procentowych i wzrostu zadłużenia publicznego. Z punktu widzenia rządów inflacja jest tzw. mniejszym złem – zachodzi powoli, nie wzbudzając nagłego buntu obywateli, jednocześnie niwelując realne zadłużenie. Wskaźniki inflacji w USA od XXI wieku ulegają manipulacjom – ekonomiści stosują zabiegi, w wyniku których oficjalny wymiar inflacji jest niższy niż ma to miejsce w rzeczywistości. Złoto natomiast udowadnia, że inflacji się nie poddaje – dziś, tak samo, jak kilkadziesiąt lat temu, za równowartość 25 uncji kruszcu (ok. 141,3 tys. złotych, wg notowań z 03.10.2012 r.) można kupić dobrej klasy samochód.

Rynkiem złota, tak jak wszystkimi innymi rynkami, rządzi prawo popytu i podaży. Rosnące zapotrzebowanie inwestorów i banków centralnych oraz stabilny popyt ze strony jubilerów i przemysłu w zestawieniu ze spadającym wydobyciem prowadzi do wzrostu cen. Znane ludziom zasoby złota kurczą się z każdym rokiem, a koszty wydobycia rosną. Brak nowych odkryć geologicznych w tym zakresie ostatecznie doprowadzi do deficytu podaży, windującego wartość złota.

Ważną rolę w formułowaniu prognoz cenowych odgrywają wydarzenia na rynku oraz zachowania giełdowych inwestorów. Niespodziewane nowiny złoto dynamicznie odreagowuje wzrostami lub spadkami notowań. Przyczyniają się do nich decyzje spekulantów (dokonujących krótkoterminowych transakcji na rynku finansowym), a także sentyment inwestorów. Jeśli ze specjalnie skonstruowanych wskaźników odczytujemy niski sentyment, towarzyszą mu niskie ceny złota, zapowiadające przyszłe wzrosty.

Obecność złota w rezerwach banków centralnych to kolejny determinant kondycji rynku tego metalu. Warto wiedzieć, że we wrześniu 1999 r. banki centralne podpisały Central Bank Gold Agreement (CBGA), na mocy której 15 największych banków, posiadających 25% wydobytego przez ludzkość złota, uznało je za kluczowy element polityki monetarnej i ustaliło limit rocznej sprzedaży kruszcu na 400 ton. Reakcją na powyższe porozumienie był krótkotrwały wzrost cen metalu, ale ponieważ umowa była niejednokrotnie odnawiana – stanowiła wsparcie dla notowań złota w dłuższej perspektywie. Od chwili podpisania CBGA banki nie tylko przestrzegają limitów sprzedaży, ale nawet zwiększają swoje rezerwy.

Powyższe argumenty wskazują na silną zależność cen złota m.in. od sytuacji w USA. Dzieje się to nie za sprawą największej konsumpcji kruszcu w tym kraju, ale z uwagi na fakt, że Stany Zjednoczone to największa gospodarka świata. Jej kondycja rzutuje na globalną sytuację ekonomiczno-gospodarczą. Według danych zgromadzonych przez Światową Radę Złota (WGC) największym odbiorcą złota na świecie są obecnie Indie, choć WGC prognozuje, że w 2012 r. liderem w tym zestawieniu zostaną Chiny. W 2011 r. popyt na złoto w Indiach wyniósł 854 tony (31,8% światowej produkcji), podczas gdy w USA zaledwie 187 ton (7% światowej produkcji). Wartość indyjskiego rynku złota oszacowano na 45 mld dolarów, amerykańskiego – na niespełna 10 mld USD.

Planując inwestycję w ten szlachetny metal należy uwzględniać fakt, że na rynek fizycznego złota wpływ wywierają najwięksi światowi konsumenci – Indie i Chiny. Natomiast Stany Zjednoczone i Europa za sprawą programów stymulacyjnych i polityki monetarnej dyktują cenę kruszcu. Analitycy wielu instytucji finansowych z całego świata zgodnie prognozują dalszy wzrost notowań złota w najbliższych miesiącach – znacznie powyżej ubiegłorocznego rekordu wszechczasów, który oscylował w okolicach 1920 dolarów za uncję. To zapowiedź rynku byka, którego atakujące rogi dynamicznie unoszą się znad ziemi ku górze, symbolizując falę wzrostów.
 
 


W oparciu o:
http://edubiznes.rav24.pl/wiadomosci/inwestycje/co-wplywa-na-ceny-zlota-1420
http://goldco.pl/blog/od-czego-zaleza-ceny-zlota/
http://goldco.pl/blog/kto-najbardziej-wplywa-na-ceny-zlota/


Agnieszka Tarkowska

Skomentuj artykuł na forum

Portal i sklep numizmatyczny, monety, numizmatyka
wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-17
adres: ul. Wspólna 50 lok. nr 1 00-684 Warszawa,
tel. +48 22 523 25 26, fax. +48 22 523 25 01, e-mail: info@emonety.pl