Newsletter - bądź na bieżąco

ilość produktów: koszyk jest pusty

wartość produktów: koszyk jest pusty

Przejdź do koszyka:   koszyk

rejestracja

Rozmaitości ze świata monet » Wielkanoc za pasem - czy wiesz, że..

Czy zastanawialiście się kiedyś, kiedy zaczęto obchodzić to święto i co się od tego czasu zmieniło? Święta Wielkanocne poprzedza Wielki Post, który rozpoczyna tradycyjnie Środa popielcowa. W tym dniu wiernych kościoła katolickiego obowiązuje ścisły post a podczas mszy ich głowy posypywane są popiołem. Sypanie głów popiołem datuje się od IV wieku, "przywilej ten" należał do osób publicznie odbywających pokutę. Od X wieku wszyscy wierni posypywani są popiołem. Dawniej w Polsce W Środę Popielcową urządzano ostatnie zabawy przed nadchodzącym postem i tak np. przywiązywano parom, które miały się ku sobie kłodę, którą to para musiała zaciągnąć do karczmy i tam wykupić się wódką. Starym pannom w tym dniu przyczepiano do sukienek, grzechotki i kołatki, aby je w pewien sposób naznaczyć, odbywały się również gromadne tańce kobiet zwane popłuczynami. Cała zabawa kończyła się o zmroku, kiedy to obnoszono po domu żur i wieszano u powały domu suszonego śledzia na znak rozpoczętego postu. Wielki Post trwał i trwa nadal 40 dni na pamiątkę 40 dniowego postu, jaki Chrystus obchodził przed rozpoczęciem swojej misji.
 
Wielki Post zaczęto obchodzić już w II wieku. Po 20 dniach oznajmiano półpoście lub też śródpoście bijąc w drewniane młoty i kołatki. W czwartą niedzielę Wielkiego Postu zwaną Laetare lub Białą topiono w rzece kukłę zwaną Marzanną lub Moreną, Marzeniokiem. Czynność ta miała zapobiec zarazie morowej, miała niszczyć i odstraszać śmierć i choroby. Na tydzień przed Niedzielą Palmową nie wolno było piec w domu chleba a gospodynię, która by złamał nakaz należało wrzucić do wody razem z jej naczyniami kuchennymi.
 
W Niedzielę Palmową święcono palmy już od XI wieku. W Polsce tradycyjnie palmy wykonywane były z wierzby, która symbolizowała życie, nieśmiertelność i zmartwychwstanie, oraz z zielonych gałązek bukszpanu, borówek. Po mszy należało połknąć trzy kotki bazi z poświeconej palmy, aby być zdrowym przez cały rok. Palmę umieszczano w domu, aby chroniła przed pożarami i innymi katastrofami przez cały rok.
 
 
W Niedzielę Palmową w Krakowie żacy urządzali kwestę tak zwane Puchery, zbierając na swe utrzymanie recytując wiersze i poematy a także robiąc małe przedstawienia teatralne. Po Niedzieli Palmowej nastawał czas wielkich porządków i przygotowań do samej Wielkiej Nocy. Sprzątano domy, często bielono je w środku i na zewnątrz a w domach gdzie były panny na wydaniu malowano okiennice na niebiesko lub nawet całe domy, w zależności od regionu. W Wielką Środę w kościele odbywała się niema jutrznia, podczas, której wygaszano świece w świątyni, a na wsiach topiono w rzekach kukłę Judasza. Uprzednio ciągnąc ją przez całą wieś i obrzucając ją kamieniami. W nocy z czwartku na piątek chodzono do rzek i innych zbiorników wodnych obmyć się na pamiątkę przejścia Chrystusa przez wody Cedronu.
 
W Wielki Piątek oprócz wydarzeń kościelnych, takich jak śmierć Chrystusa, obchodzono również śmierć żuru i śledzia, na znak zakończenia postu. Zakopywano wówczas potrawy postne w ziemi wraz z garnkiem popiołu.
 
W sobotę przygotowywano święconki w skład, których wchodziły, baranki wykonane z cukru, chleba, marcepanu lub innych produktów, chrzan z cukrem - gorzka męka osłodzona zmartwychwstaniem, baby piaskowe, mazurki, białe kiełbasy, chleb oraz kolorowe jaja zwane kraszankami, pisankami, skrobankami w zależności od techniki wykonania. Według legendy malowanie jaj wzięło się od tego, że po zmartwychwstaniu Chrystusa, kiedy św. Magdalena przyszła do domu zobaczyła, że wszystkie jajka są kolorowe. Inna wersja mówi o tym, że to Matka Boska prosząc Piłata o darowanie życia Chrystusowi przyniosła w podarku dla dzieci Piłata kolorowe jajka. W Polsce na pewno robiono pisanki już w X wieku, co potwierdzają wykopaliska archeologiczne z Opola i Wrocławia. Kolory pisanek mają swoja wymowę symboliczną: fioletowe i niebieskie to znak żałoby i postu, czerwone to symbol krwi Chrystusa, zielone, brązowe i żółte ot radość zmartwychwstania. Święconki trzeba było poświęcić a następnie obejść z nimi dom 3 razy, dookoła aby odpędzić złe moce.   Zakopywano w tym dniu również święcone jajka w polu, aby urodzaj był większy a także w kurnikach i innych ważnych gospodarczo miejscach. Wieczorem odbywała się msza w kościele zwana Liturgia Światła. Pojedna z najdłuższych i najładniejszych mszy, gdzie kościoły wypełnia jedynie blask zapalonych świec. W niedzielę dzień zaczynano od rezurekcji czyli porannej mszy a następnie rozpoczynano zabawy w toczeniu lub wybijaniu jaj. W tym dniu nie wolno było pracować a nawet rozpalać ognia w kuchni.

Z niedzieli na poniedziałek na wsiach działo się istne pandemonium, tak zwana noc diabelska. Sąsiedzi robili sobie nawzajem psikusy i żarty, łącznie z wciąganiem wozów na dachy stodół itp. W poniedziałek natomiast zaczynało się lanie wody, czyli dyngus i smaganie nóg panien wierzbowymi witkami, czyli śmigus lub śmingus. Tradycyjnie święta przeciągały się aż do wtorku, kiedy to dziewczęta lały wodą chłopców, co nazywane było Babasik lub Babaskik. Ten zwyczaj przetrwał jedynie w powiedzeniu „ Aż do zielonych świątek można lać się w każdy piątek.” 
Bogumiła Wiśniewska

 

Skomentuj artykuł na forum

Portal i sklep numizmatyczny, monety, numizmatyka
wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-17
adres: ul. Wspólna 50 lok. nr 1 00-684 Warszawa,
tel. +48 22 523 25 26, fax. +48 22 523 25 01, e-mail: info@emonety.pl